sobota, 8 czerwca 2013

mocno mnie przytulił



ROZDZIAŁ 5
Kolejnego dnia obudziłam się wypoczęta i pełna nowych sił. Zbiórka oczywiście  była w okolicach godz. 8:15. Tego dnia Hazz oznajmił nam, że idziemy na plaże. Ale najpierw wszyscy poszliśmy na śniadanie... W drodze na plaże wstąpiliśmy do sklepu, żeby można było kupić sobie picie i lody na plaże. Gdy wreszcie doszliśmy, rozłożyliśmy swoje koce i pędem pognaliśmy do wody . O dziwo woda była przyjemnie ciepła. Lecz ja wolałam siedzieć na pomoście i się opalać. Chris jednak nie dawał mi spokoju, łapał mnie za nogę i próbował wciągnąć pod wodę, za którymś razem wreszcie mu się to udało. Był z siebie bardzo zadowolony. Ja nie za bardzo ! Popływaliśmy w wodzie jakieś 45 min i był już czas żeby się zbierać do podobozu. Szłam powolnym, leniwym krokiem myśląc o niebieskich migdałach. Gdy nagle spostrzegłam się że ktoś obok mnie idzie. Tą osobą okazał się Chris.  Szliśmy jednym tempem w stronę naszego miejsca zakwaterowania. Żadne z nas się nie odzywało kroczyliśmy powoli wsłuchując się w szum rozmów dookoła nas. Dzisiejszy dzień minął spokojnie pomijając kilka śmiesznych scen z Maxem J. Na zakończenie dnia wszyscy zebraliśmy się obok głównego namiotu i zaczęło się wieczorne śpiewo-granie. Hazz grał na gitarze a reszta albo bujała się w rytm muzyki, albo śpiewała piosenki które znała. Całe nasze ‘’biesiadowanie’’ zakończyło się ok. 2 w nocy bez żadnych kłopotów wszyscy rozeszliśmy się do swoich namiotów. Po jakichś 5 minutach dostałam sms’a od Chrisa z prośbą, żebym wyszła przed namiot, bez większych oporów zgodziłam się.
-co chciałeś – zapytałam lekko śpiącym głosem
On jednak nic nie odpowiedział i mocno mnie przytulił
- chciałem Ci życzyć tylko kolorowych snów – powiedział miłym, przyjacielskim głosem.
Wróciłam do swojego namiotu i przez całą noc nurtowało mnie tylko jedno pytanie : ‘’dlaczego On się stał dla Mnie taki miły ?’’ Wykończona wszystkimi wrażeniami oddałam się w objęcia Morfeusza …

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz