Jeżeli coś to bardzo przepraszam za błędy. I mam małą prośbę komentujcie, to naprawdę zachęca mnie do dalszego pisanie. Całuski Nicky :*
_____________________________________________________________________
ROZDZIAŁ 3
Na samym początku odbył się apel porządkowy, który prowadził
nasz opiekun. Po zakończeniu apelu, wskazał nasze miejsce gdzie były rozbite
dla nas namioty. Porozdzielał nas do poszczególnych namiotów. Ja miałam z
dziewczynami osobny namiot. Było nas 5 : ja, Karina, Mari, Olivia i Nicola.
Chris zamieszkał w namiocie, naprzeciw mojego. Nazwaliśmy ten namiot ‘blue’ .
Cały pierwszy dzień polegał na rozpakowywaniu się, rozkładania kanadyjek, oraz
porządków w głównym namiocie. I tak wszyscy zmęczeni poszliśmy kłaść się na
nasze ,, łóżka ‘’. W pewnej chwili poczułam, że mój telefon daje o sobie znać.
Wyciągnęłam go z kieszeni i szczękę prawie musiałam zbierać z ziemi. Chris do
mnie napisał o.O :
-Chodź do nas, proszę J
- nie wiedziałam co mam zrobić było już po 23. Więc wstałam założyłam długie
spodnie, bo noce były tam strasznie zimne, i napisałam mu sms’a :
-Zaraz będę ^^
-Czekam ;3
Gotowa, wzięłam latarkę i poszłam do namiotu mojego kolegi.
Zaraz po wejściu zorientowałam się, że praktycznie nikogo stamtąd nie znałam.
Weszłam i nieśmiało powiedziałam
-Cześć wszystkim.
Wszystkie oczy były zwrócone na Mnie, a Chris się tylko
pięknie uśmiechnął. Koło chłopaka, na drugim łóżku leżał jego kolega, który przyznam szczerze
urodą nie grzeszy… Usiadłam pomiędzy Chrisem, a Maxem – tak się przedstawił
chłopak. Od razu można było zauważyć, że wpadłam chłopakowi i oko. Ale niestety
on nie był w moim typie. Przyjemnie mijał czas na rozmowach z Chrisem. W pewnej
chwili poczułam, że Max kładzie rękę na moim ramieniu, szczerze powiem trochę
mnie to krępowało. Po niecałych 2 minutach Chris zorientował się na ‘krok’ Maxa
i położył swoją rękę na mojej talii odciągając mnie od chłopaka krzycząc na
cały głos
-Zabieraj łapy ! To moja dziewczyna !!! – byłam niesamowicie
zdziwiona, że Chris powiedział coś takiego o mnie.
Max cały speszony słowami Chrisa obrócił się na bok plecami
do nas i udawał, że śpi ale nie wychodziło mu to za dobrze. Po długiej rozmowie
z Chrisem położyłam się na boku a chłopak położył rękę na moim pasie. Cała
szczęśliwa spokojnie zasnęłam obok mojego przyjaciela.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz